Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goon club allstars. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goon club allstars. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, lutego 08, 2016

Sextreme trap?! Mssing ambitions.

MssngNo























2013, 2016 / 2 x ep / Goon Club Allstars, XL Recordings 
full, floor functional, sexy, trippy

MssngNo EP



































[7.0] silicon
RA: 4,5/5

1. Skeezers
2. XE3
3. XE2
4. 124th

download


Fones EP

[9.3] carborundum

1. Dead
2. Fones
3. Inta
4. Scope



Kariera brytyjskiego producenta nabiera niesamowitego rozmachu, samemu będąc produkcyjnie rozmachu niepełnym. Szybkie strzały z karabinu i z nagła podsycany ogień zawarty w utworach powstawał na kanwie powolnego rozwoju muzycznego w Leeds, a wielokrotne peany n/t pierwszego, niezwykle krotkiego, acz treściwego wydawnictwa nie sprowokowały tworcy do podania swych personaliow i przyspieszenia prac nad kolejną flirtującą z gawiedzią pochłoniętą w ekstazie epką. Jak sam wspomina czekał długo na wenę by zainicjować prawdziwy big-bang na scenie. Po drodze czekały go pewne perypetie, m.in. zgubienie laptopa z ostateczną wersją bangera 'Drugs Don't Work", ktory musiał być krok po kroku odtwarzany z pamięci na nowo, a samo wydarzenie być może stało się inspiracją do takiego a nie innego nazwania swego kolejnego projektu.
Artysta porusza się w stylistyce grime'u, r&b, trip-hopu i rapu, czyli trapu, sprawnie miksując spitchowane wokale z pełnymi wdzięku, nieocenzurowanymi, napełnionymi ciałami jamistymi synthow w pełnej erekcji. Rozsypane zwiewnie delikatne, zaszumione, klasyczne dla gatunku haty, pełzające kicki, metalowe puszki czy gdzie indziej clapy - wspołgrają z mocnymi, wcale niepodkręconymi ale niesamowicie pełnymi synthami, kontrastującymi z niespotykanymi blipami, niespodziankami brzmieniowymi, np. promiennymi, czystymi błyskami, krystalicznymi ksylofonami i pozytywkami.
To co łączy utwory to spiczowane wokale wyrwane z r&b, rozciągnięte w echo jak toffi i imprezowa, rozerotyzowana do granic atmosfera.
o tyle, o ile debiut został potraktowany z należytą powagą, o tyle Fones EP wydaje mi się nieco niedoceniony, a jest zwyczajnie pełniejszy, z kolei niekoniecznie dojrzalszy [to ciągle niezbyt ambitna, super-podkręcająca machina rozkołysanych bitow]. Fones to moja ulubiona kompozycja: psychodeliczne błyskotki, nieco nostalgiczny synth i gardłowy bassline mierzy się z intymnym wokalem przypominającym skwaśniałą wersję Cooly G, z kolei Scope mogłby spokojnie rywalizować z najlepszymi popływami Jokera.

Sextreme, ktora chce zamoczyć na haju! Enjoy!