Pokazywanie postów oznaczonych etykietą [8.0] topaz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą [8.0] topaz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, kwietnia 21, 2016

download and review: Sculpture - Zyprazol.

Sculpture - Zyprazol
6 may / 7" / Tapebox (UK), TB 2002
drill, abstract, experimental
comical, daft, infantile 

[8.0] topaz

A. Zyprazol /3:50
B. Side Effect /4:56


Zyprazol to syntetyczny lek przeciwpsychotyczny III generacji, zupełna nowość na rynku. Połączenie proprazolu, Zypreksy i arypiprazolu. Stworzony został w oparciu o nowatorski mechanizm oddziaływania poprzez małżowiny uszne i gałki oczne. Produkowany przez firmę Tapebox zdobył uznanie wielu firm farmaceutycznych i zwolenników abstrakcyjnej sztuki audiowizualnej jako dodatek do muzykoterapii. Ów lek III generacji zastąpi wywołujący impotencję wyobrażeniowo-twórczą (wide Benga) lek II generacji - arypiprazol. Nie obędzie się to jednak bez efektów ubocznych pod postacią szeregu zmian w układzie neuronalnym. Do tej pory wykryto głęboki wpływ na percepcję, tzw. zjawisko infantylizacji, totalną dezintegrację półkul mózgowych, prowadzącą do trwałego zwarzywienia, wywoływanie epizodów maniakalnych. Mechanizm działania przeciwpsychotycznego polega na ewokowaniu głębokiej euforii, wspaniałego humoru i beztroski, powodując absolutny szał w synapsach. Działa jako agonista receptorów dopaminowych i serotoninergicznych. Środki ostrożności obejmują: przebyty zawał, nadciśnienie, demencję i paradoksalnie, niedojrzałość muzyczną, a przede wszystkim pierwsze dawki mogą wywołać nudności.
Tytułowy Zyprazol jest konglomeratem prostej, dziecięcej melodyki i epiki chorału. Szybki, zwariowany i pełen symulowanej przypadkowości, przemyślany drill, którego fluktuacje różnicują parte utworu przywodzi do pamięci prace µ-Muziqa czy Kettela. Na Side Effect usłyszymy jazzującą perkusję, obniżony motyw banalnej melodyjki, która to teraz udaje bass synth, lśniących jak diamenciki z pegasusowej gry - padów i trzasków ze zrypanej głowy. Piękny, malowany mocną kredką świat dorosłych dzieci stanowiący kontynuację Toad Blinkera, ale bardziej przystępny. Mój poranny zestaw obowiązkowy!


plastic antypsychotic [download, 320kbps]

wtorek, kwietnia 12, 2016

Recondite - Phalanx - dancing Belzebub with beatiful, sinister shape.

Recondite - Phalanx
17 march, 2016 / ep / Hotflush Recordings [UK], HFT046
techno
massive, sinister, gargantuan

[8.0] topaz
[4.63] discogs
[2.6/5] RA

A. Phalanx
B. Warg

pha-lanx

noun 1.

A body of troops or police officers, standing or moving in close formation.
"six hundred marchers set off, led by a phalanx of police"

Na policzkach Dettmanna pojawiło się naturalne zaróżowienie, nie tylko dlatego, że poczuł miętę do fizyczności Lorenza Brunnera znanego jako Recondite, acz dlategóż, że - jakkolwiek twór nie był niepodobny do twórczości wielkiego mistrza z Berlina - zawstydza pionierów techno, do których ponoć sam Brunner należy. Przy mym werandowym stoliczku foobarowym Recondite długo nigdy nie gościł, to niewątpliwie jego błąd. Trudno było mi się przekonać do wycyzelowanej, niemieckiej mimiki, do twardych, a jednocześnie prostych gestów. Zawsze uważałam, że lepiej rozmawia mi się z muzyką Mike'a Parkera. Jakkolwiek, R przytył w moich oczach, a fizjonomia jego została taka sama, tylko ze względu na dietę białkowąsatą (piwną wykluczył) jego brzmienia stały się całkiem - oczywiście jak na warunki bawarskie - wymyślne i przemyślane. Dostaliśmy spójny krótkograj. Tytułowy Phalanx o wielkości Burdż Chalifa, to zwalisty, na wpół żywy belzebub o pięknym, acz złowróżbnym kształcie, osadzony w himalajskiej jaskinii. Tytan walczy o życie, jego zegar niemiłosiernie tyka, odliczając godziny do rychłej śmierci. Leży obleczony w gargantuiczne, grafitowe tarantule, które zasłaniają mu oczy. Ciągła walka trwa. Warg, nie mylić z istotą fantastyczną, przypominającą wilka, ani z wargami sromowymi, to utwór z trąbami jerychońskimi, ilustrującymi dalsze losy wyzerowanej do parteru, zmutowanej kreatury. Jego szpony ciskają ostrzami padów wybijając staccato przecinających powietrze klawiszy, truchleję w oparach elektronicznego, cyrkulującego, spiralnego dymu... co tu się dzieje, ale petarda! Analizowany przez nas, fantasmagoryczny potwór podnosi się ostatkami swych atomowych sił, z ogromną siłą przedziurawia skały i odchodzi poza horyzont. 






niedziela, marca 20, 2016

Ukazanie zniszczeń po transcendentalnym orgazmie. Selective Fear reuptake inhibitors.

Inhalants - Deep Florida
3 march 2016 / 12", lp / L.I.E.S. [US], LIES 070
techno, abstract, experimental
dissociative, psychedelic, dark

[8.0] topaz
salem techno


/download/


Zobrazowane dźwiękiem dzieje rozłączenia Adama i Ewy mocą węża Kundalini w wyniku nieudanego transcentalnego orgazmu, podczas to którego budzi się tajemnicza moc niszcząca najwyższe prymaty samorealizacji człowieka w tu i teraz na ziemi. Doszczętnie dehumanizująca, nieopisywalna siła dzieląca świat psyche od rzeczywistości somy, niwecząca wszelkie dalsze stawanie się w świecie ludzi i zwierząt. 
Pod pretekstem orgazmu samemu-z-sobą bez fizycznej stymulacji wkrada się destrukcyjny impuls, po którym człowiek nigdy nie zostaje taki sam, zostaje podtrzymywanym sztucznie wrakiem w świecie żywych, pochłoniętym obłędem, by dostąpić pełnego wglądu w świat zmarłych, zawiesić na firmamencie nieskończoności gwiazdę swojego 'ja' oddalonego od fałszywego "ja" doczesności. 
Od tej pory czysta świadomość zaczyna egzystować w majestatycznym świecie blokowo ułożonych, świetlistych hologramów, pełnym jednolitej świadomości czczącej nieokreśloną istotę światła, pozostawiając wydmuszkę człowieka w groteskowym świecie doczesnym.
Wobec owego pozornego istnienia zaczynają wydarzać się rzeczy na wskroś przykre, internacja na oddział psychiatryczny, poszukiwanie przez policję, instalacja monitoringu w mieszkaniu, pojawia się lęk, postępująca paranoja, których efektem jest m.in. stygmatyzacja społeczna.
Od tej pory rozdzielone między światami psyche i soma zaczynają cierpieć w sposób horrendalny, zalążki myśli, uczuć, percepcji ulegają całkowitemu pomieszaniu, rozszczepieniu, kończy się to aktem samobójczym.
Zanim Twa twarz zastygnie w grymasie niesmaku, przypomnij sobie, że każdy ma swoją własną wizję rzeczywistości. Być może znajdziemy się tam gdzie chcemy, w pustce, w nicości, w hologramie, w czyścu, lub innym bzdurnym miejscu, które podesłała nam wyobraźnia, a której emanację tak namiętnie nazywamy duchowością.
Tym czasem czas na kolejny niuch eteru ze szmaty...


__________________________________

Etapp Kyle - XLR8R Podcast
1h2m
techno, experimental, ambient












środa, lutego 24, 2016

Basic Rhythm - Raw Trax. fractal stairway to novatives.

Basic Rhythm - Raw Trax






















29 january 2016 / lp, 12" / Type Recordings - Type128
bass, uk garage, abstract, experimental
razor-sharp, syncopated, fat


[8.0] topaz


A1. Raw Trax (Weekend Rush)
A2. Raw Basics
A3. Prototype
A4. Maintain
B1. Your Love
B2. Get Dark
B3. Feel Me
B4. Break It Down (4 Da Kru)


Wodzirej twardych rytmów wchodzi na piętrzące się schody nowatorskości proponując breakbeatowo/garage'owy zestaw sunkopujących bangerów.
Rozmarzony hi-hat wtapia nas w odmęt bąbli pełnych powietrza, wolnej przestrzeni, ostrych perkusjonaliów i nośnych nurkujących basów. LP "Raw Trax" to mocarz w kategorii aranżu, trudno klasyfikowalny, pozostający na granicy abstrakcji, fraktalnie spiętrzony topór na fanów bassu. Zestaw zostaje wyposażony w murzajowe, dopracowane do granic perfekcji brzmienia, damsko-męskie wyjce misternie tworzące słodką, nocną atmosferę. O ile metoda kompozycji jest wielce nowoczesna, dźwięki niesłychanie urokliwe i zauraczające, o tyle słuchając całości naraz możemy poczuć się zmęczeni.






sobota, lutego 13, 2016

Acid Varsity.

Heiko Laux - Klockworks 17
21 january 2016 / 12", ep / Klockworks, KW 17
techno, acid techno, ambient techno
beady cut deep, landscape

[8.0] topaz

Tracklist /
A1 Savannah
A2 Dry Me (Acid Mix)
B1 Dry Me


Dawno, dawno temu w erze brązu, kiedy raczkowałam w kategoriach szeroko pojętego techno i słuchałam na zmianę BC z CR - zachwyciło mnie Sciencefiction Niemca o japońskim imieniu Heiko. Charakteryzowało je przede wszystkim bardzo oryginalne i nośne brzmienie.
od tamtej pory skrzętnie testowałam jego kolejne wydawnictwa nic z nich jednak nie zapamiętując. Wygląda na to, że 'Dry me' nie podzieli tego psiego losu, a odbije się echem w plątaninie i gąszczu miksow niejednego producenta, co nietrudno wywnioskować albowiem 'Savannah' pojawiała się tu i owdzie u najlepszych technotłukow.
'Savannah' jako miasto bądź nieistniejący pociąg na skraju pustyni czekający na pełne obładowanie, by gro murzajow ruszyło z gracją, powoli do pracy. Track jest tak subtelny, że wręcz zahacza o ambient, czy może raczej pełnoprawne ambient techno. Na przedzie dominują krystalicznie czyste przeszkadzajki i taniec świetlistych girland przecinakow. Niedokończona historia dzikiej sawanny. Niesłychanie przyjemny wstępniak niejednokrotnie tu i owdzie przed premierą już użyty.
'Dry Me Acid Mix' to taniec piekielnych, skwaśniałych pomiotow ze zrywającymi się rozczapierzonymi padami, atakującymi jak gdyby spoza głośnikow, niełatwo tu o zawał, acz bitow wcale nie nawał. Ekstaza nieudawana! To wersja oryginalnego, bardziej rozlanego i delikatnego 'Dry Me' zminimalizowana.
Strawa adekwatnie do serii Klockworks podana!

download [mp3]
discogs




czwartek, grudnia 24, 2015

review & download: Inigo Kennedy - Clarion Call [ep, 2015, token]

Inigo Kennedy - Clarion Call




















20 november 2015 / 12", ep / TOKEN [Belgium] #: TOKEN058
techno, experimental
astronomic, symphonic, uplifting, dynamic, thompy

A1. Clarion Call
A2. The Fold
B1. Kepler
B2. Dusk



[8.0] topaz
- large magellanic cloud! 



The Fold = Kepler*Clarion Call^2 brzmiał wzór stworzony przez najwybitniejszy umysł XX wieku. Czy zachował swą aktualność?

W tym przypadku nie mamy do czynienia ze zwykłą muzyką, lecz muzyką załamującą prawo względności, bo ewokującą potężną moc strumienia energii promienistej docierającej do naszych, w tym przypadku - uszu. Gwiazdy, podobnie jak utwory mają różną jasność, temperaturę, barwę, wiek i skład chemiczny. 'Clarion Call' to astronomiczny, 
rozpościerający się niczym Wielki Obłok Magellana obszar dźwiękowy, czy przypominający, bliższy dziedziną – 'Solti Zarathustra' Ryśka Straussa w wykonaniu berlińskiej filharmonii wchłonięty przez Czarną Dziurę, następnie wystrzelony we współczesne czasy. Niesłychane partie spreparowanych instrumentów harmonicznych, bliżej niesprecyzowane wiolonczele, hammondy, waltornie, spokojne, ale i upliftujące synthy, zdynamizowane przez cyfrowe tąpnięcia. Prawdopodobnie tak wyobrażaliby sobie muzykę XXI wieku wielcy klasycy. 
Środkowa część, mianowicie 'The Fold' i 'Kepler' (prawdopodobnie na cześć wielkiego astronoma i astrologa publicznie broniącego heliocentrycznej teorii kopernikańskiej), będący pozostałością po zderzeniu dwóch supernowych to najsilniejsze składowe galaktyki, oba rozsadzają niesamowitymi rozwinięciami.
Często zdarza się, że mniejsza gwiazda, ale bliżej położona, jest pozornie jaśniejsza niż znacznie większa i odleglejsza. Podobnie jest z muzyką Kennedy'iego, przynajmniej w moim mniemaniu. Niespecjalnie nowatorskie, najnowsze utwory wydają się jaśniejszym punktem jego twórczości niż, tu i ówdzie chwalone release'y sprzed jego wstąpienia do labelu Token. Żółty karzeł za około pięć miliardów lat stanie się czerwonym olbrzymem, by po kolejnych milionach lat wejść w stadium stygnącego z wolna białego karła – tytułowego 'Clarion Call'. W tej symfonii smaczków 'Dusk' wydaje się zbędnym dodatkiem.
Inigo to osobna galaktyka na muzycznej mapie świata i możemy to usłyszeć gołym uchem.
download [320kbps]




sobota, listopada 21, 2015

download: Modeselektor & Paul St. Hilaire - 50 Trees

Modeselektor & Paul St. Hilaire - 50 Trees
18 december 2015 / 12", ep / 50weapons
dub techno

[8.0] topaz

Dwie abstrakcyjne kompozycje, pierwsza podąża z dźwiękiem zdartej płyty, zostaje opatrzona o wokal pewniaka dubu Paula St. Hilaire'a. Druga zbudowana jest w stylu dark ambientowym gdzieniegdzie wsparta o beat.



poniedziałek, czerwca 22, 2015

Classics: Kto rano wstaje temu nie uciekają tramwaje, a i internet swobodnie ćwierka jak wróbelek, ale jubelek.



Łączę dużo wspomnień z tą płytą. Późno zrozumiałam jaki potencjał muzyczny niesie za sobą niepowtarzalny styl muzyczny braci, ich finezja dobierania sampli i kręcenie tryliardem gałeczek. Zrozumiałam i prawie, że wyrzuciłam z pamięci pewne dziwaczne wspomnienia... Przez pryzmat czasu płyta brzmi nieco archaicznie, ale po odpowiednim wsłuchaniu się bardzo łatwo wyciągnąć  jej ekstatyczną, niesamowicie energetyczną esencję. Użyję kilku utworów w nadchodzącym miksie.

Ecstatic, sweet.

Drugs are bad! /PL, wiki, states of mind/

Live life!  / discogs

środa, czerwca 16, 2010

Taylor Deupree - Shoals [2010, cd, 12k]



15 june 2010
lbl: 12k
#: 12K1060
electronic
ambient
320kbps


1. Shoals
2. Rusted Oak
3. A Fading Found
4. Falls Touching Grasses





note: okładka mówi właściwie wszystko, godzina [zastanawiam się czemu te 4 tracki mają razem 45 minut :>] naprawdę uroczego, medytacyjnego czilu nad bagnami. żadnych irytujących sprzężeń, nagłych zwrotów akcji czy skoków dynamiki - wypoczynek totalny.
[8.0]


& buy it here. [12k]

poniedziałek, czerwca 07, 2010

Shetland - Excess [2010, vinyl, apnea]



10 february 2010
lbl: Apnea
#: APNEA028
electronic
dub techno
320kbps


A1. Nothing Succeds Like Excess
A2. Moderation Is Fatal
B1. Beat Pharmacy's Restrained Excess
B2. Brendon's Moeller Moderately Excessive Dub




Ramadanman & Brendon Moeller

note: "Exploring the quicksand areas around minimal house and techno, Ramadanman and Brendon Moeller meet minds on the 'Excess' EP for Apnea. Most noticably it's would seem that Ramadanman has altered his style the most for this project, dipping the bpms down into mid-paced house and techno grooves with some subbass embellishment and delicately fluttering dub vibes. 'Nothing Succeeds Like Excess' is the mantra for the lush opener, rolling with sweetened Detroit harmonics and spherical bass rubs while the slightly drier pitch of 'Moderation Is Fatal' revolves about offset snares and deep house arrangements. Brendon Moeller follows these with two typically opulent motions, dispersing layers of dub pressure with is deft touch." - Boomkat.

[8.0]

yt preview:



& buy it on discogs.

sobota, maja 29, 2010

Kyle Hall - The Water Is Fine EP [2008/10, vinyl, moods & grooves]



2008 - may 2010 [reissue]
lbl: Moods & Grooves
#: MG-045
electronic
deep house
320kbps


A. Create Your Own Existence
B1. Tomorrow Is The Day
B2. One Ribbon






note: "Scrolling back a few years, Mood & Grooves present one of the very earliest (and digital only) Kyle Hall releases for the first time 'pon wax. 'The Water Is Fine' was produced roughly around the same time as his FXHE debut so what you're hearing is a lovely snapshot of a producer in near-embryonic form. 'Create Your Existence' makes a cautious start, taking its time to warm up with silken chords before dropping a thick house beat and sparkling keys. 'Tomorrow Is The Day' is nothing short of a stunning house track, the sort of gear you'd expect to hear from Shake in his prime (when in fact this guy was 17 when he wrote it!), and finally 'One Ribbon' sails home on a kinked shuffle of raw percussion and head-melting interstellar jazz keys." - boomkat.


[8.0]


yt preview:







& buy it:

wtorek, maja 25, 2010

Blawan - Fram [2010, vinyl, hessle audio]



6 may 2010
lbl: Hessle Audio
#: HES013
electronic
dubstep, post-garage
320kbps


A. Fram
B. Iddy






note: "Hessle Audio has made its name on its stable of garage / dubstep artists that lean heavily on the former half of that designation, boasting names such as Pangaea, Untold, Ramadanman and TRG, names that I admittedly have had trouble engaging in the past. This week sees Hessle releasing a 12" by mysterious producer Blawan, an anonymous DJ. There seem to be more and more of those these days - Burial attempted to stay anonymous for awhile, Zomby's a prominent producer that's currently behind a mask - and there's something to be said about how it's a reaction to the "celebrification" of dance music and DJ culture that even fans of awful, awful trance music dislike. There's probably a blog post to be written about that. I'm pretty sure there have been several. I think I may have read about it in some prominent net rag, so I'm not going to go into it.

But it serves a practical purpose, this anonymity, does it not? A prominent DJ can release new songs and not have them be tested against his other material. When we get something like Fram / Iddy, we can only really engage the music on its own terms (you might be able to compare it to other Hessle Audio releases, but I'm not prepared to do that).
  
 So yes, this is "post-garage", or "future garage", or whatever you want to call it. "Fram" leads off the single with understated bass (at least, compared to most dubstep these days) and queasy, gloomy techno synths lurching and slithering around its propulsive garage rhythm, a barely audible whisper sample looping throughout. Halfway into the song the synth moves a bit farther to the front of the mix and gets a little more elastic, pulsing and inflating and deflating. It's dark and weird, and you can dance to it. Naturally, I love it.

"Iddy", the b-side, starts off with barebones percussion clicking away while a gloomy organ sound creeps up, but it's a fake-out - the rhythm kicks in, and can I just say how much I love the sound of the kits on this track? It's the best, most dynamic and funky use of minimal drum sounds I've heard in some months, a standard to which so many so-called Garage acts seem to be incapable of meeting. I was sold on the song before Blawan's techno/jungle synths made their appearance, rising and falling like the call of some strange bird and forming a simple chord melody towards the end of the song.

Aren't the greatest entertainments the surprises? Hessle Audio is an imprint I have a lot of respect for even if their releases aren't the ones I immediately gravitate towards when I'm sitting down next to my turntable. A few more releases like this and I might have to rethink the distance to which I hold them. Sublime stuff." - description found on the pop stalinist.


potężna fuzja specyfiki hessle audio i kaskaderskich ewolucji perkusyjnych.
[8.0]


yt preview:





[ORON]


buy it here.
[Phonica Records, £ 5.99]

środa, maja 05, 2010

Pariah - Detroit Falls / Orpheus [2010, vinyl, r&s records]



april 2010
lbl: R&S Records
#: RSLTD1001
electronic
dubstep, uk garage
320kbps


A. Detroit Falls
B. Orpheus





about producer: 'Pariah is a 21 year old music producer called Arthur Cayzer originally from Scotland and now living in London. We don’t know much about him, but we do know his tunes are amazing!'


note: "The two tracks on this debut single were the his first ever finished productions and snapped up by R&S under the noses of a whole bunch of interested high profile labels. They continue the R&S tradition of releasing forward thinking electronic music, and follow the lineage of Aphex Twin, Model 500, Patrick Pulsinger and Derrick May.
The two tracks on this single wear the influences on their sleeve, referencing the hip hop beat collages of Dilla and the moody atmospheric 2 step rhythms of Burial, but still contain the rich Pariah DNA which will be even more apparent on his future R&S singles. The stuff we have heard so far has blown our socks off taking influences from sources as diverse as Levon Vincent, Fennesz and classic Detroit techno as well as the likes of MJ Cole and Steve Gurley.
Already a name on the lips of the hip blog crowd (featured on Pitchfork, Gorilla Vs Bear, No Pain In Pop and Rcrd Lbl) and in demand on the European underground DJ circuit this debut 10” is likely to become a collectors item and catapult him onto much bigger things." - label.

[8.0]


yt preview:



[HF]


buy it here.
[R&S Records, official, £5.49]

niedziela, kwietnia 18, 2010

Pursuit Gooves - Fox Trot Mannerisms [2010, cd, tectonic]



5 april 2010
lbl: Tectonic
#: TECCD008
electronic, hip-hop
dubstep, trip-step, hip-hop, trip-hop
320kbps
topaz [8.0]





1 Pressure
2 Start Somethin'
3 Mr Softee
4 Shabaps
5 Whisper
6 Tweezers
7 Cozy




producer: V. Smith


note: "Hyper-healthy astro-hiphop grooves from Brooklyn's Pursuit Grooves landing quite unexpectedly on Tectonic. It's a brave departure for a label that's solely associated with dubstep but one that pays off in incredible style with seven tracks of unheard styles akin to Pattie Blingh plugging into Fly Lo's Sendai and setting her vectors for Sun Ra's space temple in sector 17. Her lyrics commendably deal with conscious issues but to be honest we're pretty distracted by her intuitively spiraling space grooves to give them our full attention. From the stooped hiphop swing of 'Pressure' to the decaying astro-step rhythms and slivers of Moog on 'Mr Softee' through to the ultra-modern disco of 'Shabaps' or the lucid juke-boogie dreams of 'Whisper' Vanese Smith is giving us the future on a plate and we're hungry as f*ck. 'Fox Trot Mannerisms' is quite a stunning collection that should take a few minutes to settle in, but a few months to really get a grip on. Recommended to fans of owt from Toro Y Moi to Ras G and back again - very very good indeed." - Mundo Urbano.


MEET PURSUIT GROOVES:







[ORON]


buy it here. 
[Rush Hour Store, pre-order]

piątek, kwietnia 16, 2010

Still Going - Still Going Theme [2007, vinyl, dfa]



18 september 2007
lbl: DFA
#: dfa2179
electronic
deep house, disco
320kbps
topaz [8.0]


A. Still Going Theme  
B. On And On





Eric Duncan  & Olivier Spencer


note: "'Still Going Theme' is clearly pushing James Murphy's buttons right now. He's signed it to DFA Records and made it the centrepiece of his and LCD Soundsystem drummer Pat Mahoney's recent Fabric compilation. In the mix with what Mahoney calls the "gay-ass disco" of 'Fabriclive 36', this dreamy track from Rub-N-Tug's Eric Duncan and Olivier Spencer (Mr. Negative) shines through.

The sassy piano line of 'Still Going Theme' makes it utterly irresistible. It's the kind of big hook that would inspire dancefloor singalongs, if everyone could wipe the big stupid grins from their faces for a minute. The carefree keys belie the depth of the track, which is anchored by a deep dubbed-out bass and swirling with trancelike synths. It all swells into a swooning Balearic epic. Ultimately, however, the sheer catchiness of ‘Still Going Theme’ may keep it from attaining the classic status of Joakim’s remix of ‘Camino del Sol’. Disco and deep house DJs bent on reliving their summers are warned: this one has your name on it, but don’t wear it out.

B-side ‘On and On’ recycles the same sounds over a progressive groove to create the kind of driving melodic builder that will warm through sets by the likes of Desyn Maseillo and Nick Warren. The similarities between this and ‘…Theme’ suggest that Still Going may turn out to be a one trick pony. But for now, what a trick!" - James Glazebrook, RA.






[4shared]


buy it here. 
[amazon]

Jose James - Warrior [2010, vinyl, brownswood recordings]



12 april 2010
lbl: Brownswood Recordings
#: BWOOD048
electronic
dubstep, 2-step
320kbps
topaz [8.0]


A1. Warrior (Sbtrkt Remix)
A2. Warrior (Jus Wan Remix)
B.   Warrior (Rockwell Remix)

_
total time: 16:39





Bass - Chris Smith
Drums - Richard Spaven 
Piano - Gideon Van Gelder 
Vocals - Jose James


note: "Not sure you’re ready for these but we’ve just approved the TPs (test pressings) so they’re on the way! The original version of WARRIOR is taken from Jose’s album BLACKMAGIC – it’s a cover of the Benga anthem ‘Emotions’, reworked by Jose’s band in the studio. Taking it back to the club, we recruited the much hyped mysterious masked man Sbtrkt, dub garage maestro Jus Wan and the exceptionally talented D&B producer Rockwell (whom you will definitely be hearing a whole lot more from in 2010) on remix duties. They all killed it. Coming to your local friendly record shop on a crisp 12″ (or online digital store) on 12th April 2010."






[HF]


buy it here.
[£5.99, Boomkat]